Maciej Czapski

Od kilku miesięcy uczęszczam do Egoody, gdzie wysłała mnie…żona. Nie miałem czasu na dodatkową aktywność fizyczną, a lokalizacja Egoody w moim przypadku, wytrąciła wszelkie wymówki. Chłopaki z Egoody gwarantują regularne „dojechanie” w przyjaznej atmosferze, zawsze z humorem i dbałością o to, aby nie nabawić się kontuzji. Zajęcia 1 na 1, zmienne cykle treningowe – pozawalają osiągać kolejne poziomy, a indywidualnie dopasowane jednostki treningowe doładowują baterię na inne aktywności zawodowe.