Wpływ diety na płodność kobiet

W zeszłym miesiącu opublikowano książkę naukową „Problemy zdrowia reprodukcyjnego kobiet” zawierającą rozdział „Wpływ masy ciała oraz sposobu żywienia na płodność kobiet”, którego jestem współautorem.  Postanowiłam podzielić się z Wami najważniejszymi wnioskami, które udało mi się sformułować podczas pracy nad tym tematem. Wiem, że kobietom starającym się o dziecko trudno odnaleźć się wśród niespójnych zaleceń dostępnych w sieci, dlatego mam nadzieję, że ten tekst pomoże Wam w znalezieniu jednoznacznej odpowiedzi. 😉

Jakie węglowodany korzystnie wpływają na płodność?

Wbrew ogólnym przekonaniom odnośnie konieczności ograniczania węglowodanów, nie ma potwierdzenia naukowego, że takie działanie może wpłynąć na zdolność do poczęcia u kobiet. W kwestii węglowodanów ważna jest nie tyle ich ilość, ale jakość – a dokładniej wartość indeksu glikemicznego (IG). IG to wskaźnik, który określa wzrost poposiłkowego stężenia glukozy po danym produkcie. Dla przykładu – pszenna kajzerka z wysokim IG spowoduje nagły wzrost glukozy, a kromka żytniego chleba z niskim IG – powolny i rozłożony w czasie. 

Częste spożywanie produktów o wysokim indeksie glikemicznym powoduje zwiększenie ryzyka występowania cykli bezowulacyjnych, a o niskim IG odwrotnie. W związku z tym, jeśli staracie się o dziecko, to:

  • Unikajcie słodyczy i cukru dodanego,
  • Wybierajcie całe owoce zamiast klarownych soków,
  • Wybierajcie ciemne pieczywo,
  • Nie rozgotowujcie warzyw i unikajcie rozgniatania ich,
  • Starajcie się, aby Wasza dieta była bogata w błonnik – takie jak warzywa (to przede wszystkim), owoce, pełnoziarniste produkty zbożowe
  • A jeśli macie wyjątkową sytuację i chcecie koniecznie spróbować ciasta, to zróbcie to po wytrawnym posiłku – np. po obiedzie. 

Mleko i przetwory mleczne
Pamiętajmy, że w tłuszczu mlecznym występują śladowe ilości hormonów, np. estrogenów, dlatego im bardziej tłusty produkt tym więcej w nim tych substancji. Wykazano, że spożywanie tłustego nabiału może obniżać ryzyko niepłodności owulacyjnej. To zaburzenie występowało rzadziej u kobiet spożywających tłuste mleko, śmietany, LODY niż u kobiet wybierających chudy nabiał (np. jogurty). Nie namawiam Was do jedzenia lodów na każde śniadanie, ale śmietana, tłusty twaróg czy jogurt grecki mogą jak najbardziej pojawić się od czasu do czasu w Waszej diecie. 

Mięso i białko zwierzęce
Powinno się spożywać je z umiarem, ponieważ wykazano, że im więcej porcji mięsa zjada kobieta, tym wyższe u niej ryzyko niepłodności owulacyjnej. Ta zależność była szczególnie istotna w przypadku spożycia mięsa indyka i kurczaka, co prawdopodobnie spowodowane jest wysoką zawartością białka w tych gatunkach. Wykazano, że ograniczanie białka zwierzęcego na korzyść białka ze źródeł roślinnych powoduje obniżenie ryzyka anowulacji.

Soja i produkty sojowe
Zawierają fitoestrogeny sojowe, które rzeczywiście mają podobną budowę do estradiolu. To prawda, że fitoestrogeny sojowe wykazują powinowactwo do receptorów estrogenowych… ale 100 nawet do 1000 razy SŁABSZE niż estradiol. Dlatego nie ma powodów do obaw i różnorodna dieta powinna nas uchronić przed możliwymi skutkami wysokiego spożycia soi. Badania w kierunku wpływu izoflawonów sojowych na płodność kobiet nie są jednoznaczne, niektóre wskazują na to, że codzienne wysokie spożycie może zmniejszać prawdopodobieństwo zajścia w ciążę. Inne badania wykazały, że soja może powodować wydłużenie cyklu miesiączkowego o niewiele znaczący 1 dzień i delikatnie obniżająco wpłynąć na stężenie folitropiny i lutropiny. Natomiast u kobiet chorujących na PCOS wykazano, że suplementacja izoflawonami sojowymi sprzyja obniżeniu nadmiernego poziomu testosteronu, co może działać korzystnie i zwiększać szansę na zapłodnienie.

Czy masa ciała wpływa na płodność?
Znacie wskaźnik BMI? Dzięki niemu możemy szybko ocenić, czy stosunek naszej masy ciała do wzrostu jest prawidłowy. (tutaj sprawdzisz swoje BMI: www.bmi-online.pl)

Okazuje się, że im większa wartość BMI, tym niższe jest prawdopodobieństwo zajścia w ciążę. Niepłodność występuje aż 3 razy częściej u otyłych kobiet (BMI≥30) niż u tych, których masa ciała jest w normie. Co się dzieje z układem rozrodczym przy nadmiernej masie ciała?

  • Owulacje mogą występować rzadziej (ryzyko występowania cykli bezowulacyjnych jest wprost proporcjonalne do wartości naszego BMI),
  • Mogą wystąpić zaburzenia miesiączkowania,
  • Jakość oocytów może być gorsza niż przy prawidłowej masie ciała,
  • Poziom estradiolu we krwi może się obniżyć, co często skutkuje zmniejszeniem stężenia folikulotropiny, lutropiny i progesteronu – a przecież są to hormony niezbędne do prawidłowej pracy układu rozrodczego kobiety! 
  • Prawdopodobieństwo zagnieżdżenia zarodka w jamie macicy spada wraz ze wzrostem BMI ponad normę – dlatego nawet mimo regularnych owulacji otyłość może być przeszkodą na drodze do zajścia w ciążę. 

Jeśli Twoja masa ciała przekracza normę i masz problemy z płodnością, to mam dla Ciebie dobrą wiadomość – redukcja masy ciała może Ci pomóc.

  • Udowodniono, że obniżenie masy ciała u kobiet z BMI >25 może przyczynić się do zmniejszenia częstości cykli bezowulacyjnych, obniżenia stężenia wolnego testosteronu oraz insuliny na czczo, 
  • U otyłych kobiet (BMI>30) chorujących na PCOS redukcja masy ciała o 5 kg skutkowała obniżeniem poziomu testosteronu i wskaźnika wolnych androgenów.

Opracowane na podstawie:

Marciszewska Joanna, Hurkacz Magdalena: Wpływ masy ciała oraz sposobu żywienia na płodność kobiet. [w] Problemy zdrowia reprodukcyjnego kobiet. T.2: Wybrane problemy zdrowia reprodukcyjnego kobiet w relacji do biologii i kultury.,  157–172 (2018).